W T57 we Wrocławiu koktajl zamawia się czasem po nazwie klasyka, a czasem po smaku, na który ma się ochotę. Ten kameralny bar działa w formule speakeasy: wejście prowadzi przez ukryte przejście z BlackBeard, a karta łączy autorskie receptury, klasyczne drinki w nowoczesnych interpretacjach i mocktaile. Ważnym punktem odniesienia są rum, kubańskie skojarzenia i cygara.
Można sięgnąć po Negroni, Margaritę, Old Fashioned, Martini, Sour, Penicillin albo Ti Punch, ale ciekawie robi się tam, gdzie drink zaczyna przypominać danie. W menu pojawiają się koktajle inspirowane między innymi Tom Yum, barszczem czerwonym, pico de gallo, tzatziki, paellą, BBQ i baklavą. Sezonowe składniki, domowe syropy i egzotyczne przyprawy pozwalają barmanom dopasować koktajl do preferencji gościa.
Osoby, które nie piją alkoholu, znajdą mocktaile i koktajle 0% przygotowywane ze świeżych składników. Na miejscu dostępne są także rum, whisky, gin, wino, piwo i inne mocne alkohole. Kameralna strefa cygarowa oraz degustacje rumu i wyselekcjonowanych trunków dodają temu miejscu bardziej wieczorowego charakteru.
T57 sprawdzi się na spokojne spotkanie, wieczór ze znajomymi albo prywatne wydarzenie. Można tu organizować urodziny, spotkania firmowe, degustacje, wieczory kawalerskie i panieńskie oraz sesje zdjęciowe. To miejsce dla pełnoletnich osób, które mają ochotę zacząć od klasycznego Martini, a skończyć na koktajlu inspirowanym baklavą lub pikantnym Tom Yum.