Dziady i Koktajle we Wrocławiu łączą koktajl bar, kawę speciality i program kulturalny, więc można tu wpaść zarówno na drinka, jak i na koncert, wystawę czy stand-up. Lokal działa na Jatkach, wśród galerii i pracowni artystycznych, a jego nazwa, wystrój i poczucie humoru twórców nawiązują do Bieszczad oraz idei bieszczadzkiej Hipisówki.
Karta koktajli jest jej mocną stroną. Są tu klasyczne receptury, autorskie kompozycje z nietypowymi składnikami, lokalne alkohole z Wrocławia i innych regionów, a także mocktaile dla osób, które nie sięgają po alkohol. Nazwy takie jak „Picze w kosmosie”, „Feniks” czy „O mój rozmarynie” sugerują, że zamówienie drinka może być częścią większej opowieści. Przy mniej oczywistym wyborze obsługa pomaga dobrać klasyczny koktajl albo przygotować go na życzenie.
W ciągu dnia można zatrzymać się przy kawie i cieście, w tym przy często pojawiającym się w ofercie serniku baskijskim. Są też przekąski, napoje bezalkoholowe, gry planszowe i piłkarzyki. Na wynos da się zamówić wybrane pozycje, a przy większym zainteresowaniu lub wydarzeniu można zarezerwować miejsce.
Program kulturalny obejmuje koncerty artystów z Polski i zagranicy, wystawy, improwizacje, warsztaty oraz turnieje ping-ponga. Za miejscem stoi trójka przyjaciół: Piotrek, Radek i Tomek. To propozycja dla osób, które lubią, gdy wieczorne wyjście ma kilka możliwych scenariuszy: kawa i deser, autorski koktajl albo wydarzenie, po którym zostaje temat do rozmowy.