pan.pot.

4,6 1304 opinie
Na podstawie opinii z Google

W pan.pot we Wrocławiu własną miskę buduje się od podstaw: wybiera się składniki, makaron, bulion i poziom ostrości, a całość przygotowywana jest na bazie malatangu inspirowanego chińskim hot potem. To dobry adres na szybki, konkretny posiłek, kiedy zwykłe zamówienie z menu nie wystarcza i chce się samemu zdecydować, co trafi do miski.

Do wyboru są buliony chińskie, syczuańskie, japońskie, koreańskie, tajskie i malezyjskie, między innymi Ma La, wołowy, kimchi, Creamy Tom Yum, malezyjski curry, Classic Tokyo oraz Golden Chengdu. Można dorzucić mięso, owoce morza, warzywa, tofu, tempeh, grzyby, makarony i pierożki, a po przygotowaniu doprawić danie sosami, ziołami, czosnkiem, imbirem albo orzeszkami.

Poza malatangiem lokal podaje Ma La Xiang Guo, kaczkę z makaronem, wontony z krewetkami i napoje Fritz. Są też liczne składniki roślinne oraz wegański bulion Classic Tokyo, więc da się skomponować miskę bez mięsa i nabiału. Ostrość można dopasować do siebie, choć warianty syczuańskie i Ma La potrafią być naprawdę intensywne.

Rozliczenie własnej kompozycji odbywa się według wagi, dlatego cena zależy od tego, jak hojnie zostanie wypełniona miska. Pan.pot ma również ogródek, a jego koncept wyrósł z chińskiej idei huoguo, czyli gotowania wybranych składników w gorącym, aromatycznym wywarze. Dla osób, które lubią wybierać po swojemu, to znacznie ciekawsze doświadczenie niż gotowe danie z jednym ustalonym zestawem dodatków.

Zobacz nas na Instagramie.

pan.pot | chińska restauracja | malatang

pan.pot | chińska restauracja | malatang

@pan.pot.wroclaw · 6953 obserwujących

Obserwuj

Opinie gości.

4,6 1304 opinie
Biegowy Patol

Biegowy Patol

Do restauracji trafiliśmy przypadkiem będąc w okolicy. Na plus bardzo miła obsługa, która widząc że nie wiemy o co chodzi ze składnikami w lodówkach na ścianie - sama podeszła i grzecznie wyjaśniła zasady. Wielokrotnie też ostrzegała gdy wybrałem przedostatni w ostrości sos - syczuański. Bardzo świeże składniki - cały czas donoszone. Żona wybrała łagodny bulion i było przepyszne. Ja wybrałem niemalże najostrzejszy i tutaj dodam, że jadłem bardzo ostre potrawy na całym świecie (Azja wschodnia, Nepal) , brałem udział w Mistrzostwach Wrocławia w jedzeniu hamburgera o ostrości 6 milionów - ale TO danie mnie pokonało. Dostałem takiego obrzęku dróg oddechowych że byłem bliski dzwonienia do karetkę. Wziąłem na wynos i w domu zimne zjadłem - także wywietrzało. Opisuję to jako ogromny plus ponieważ jeśli restauracja reklamuje jako ostre to ma być ostre. Z przyjemnością odwiedzę ponownie.

Opinia z Google · 3 miesiące temu
AMB

AMB

Bulion kantoński jest mega słodki. Totalnie nie dla mnie, ale mężowymi się podobał. Ostrość 2 jest faktycznie 2. Jeśli się pije sam bulion to jest ostry, ale jak się przegryza zawartością to już jest lekko pikantnie. Wołowina najlepsza jaką jadłam w malatangu. Krucha i fajna a nie gumowa. Cena chyba dość typowa. Fajnie że minimalne zamówienie to 250g, bo widziałam najczęściej większe. Sporo miejsca w lokalu, standard malatangu zachowany (dużo bilionów, spór składników, sosy i dodatki osobno do dodania). Nie trzeba było długo czekać na zamówienie. Polecam. Co do tych zatruć, o których wiele ludzi pisze, to mężowi nie było totalnie nic a mi trochę jednak weszło w jelita. W Barcelonie dzień po dniu jadłam Malatang i tam nic mi nie było więc może jednak coś w tym jest. Stąd 4/5 a nie max.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Remigiusz Węgliński

Remigiusz Węgliński

Jedzenie ogólnie wypada poprawnie większość dodatków jest smaczna i dobrze przygotowana. Niestety, kawałek mięsa okazał się dość twardy, a makaron sprawiał wrażenie, jakby został wrzucony prosto z opakowania do wody a spore części były ze sobą dziwnie sklejone, co mocno utrudniało jego jedzenie. Na plus zdecydowanie wyróżnia się szeroki wybór grzybów wszystkie były bardzo smaczne i stanowią mocny punkt oferty. Jedyną rzeczą, która może je przebić, są krewetki, które również zasługują na pochwałę. Miejsce przypomina lokale z jedzeniem na wagę za to cena 80 zł za talerz skłania ją raczej do porównania z innymi miejscami w podobnym przedziale cenowym. Do opinii dołączam zdjęcie, aby każdy mógł sam ocenić, czy taka cena jest odpowiednia do jakości i ilości jedzenia.

Opinia z Google · 5 miesięcy temu
Piotr Piotrowski

Piotr Piotrowski

Miejsce, gdzie nakładamy samo dodatki, jak również wybieramy jaki bilion chcemy do naszej zupy. Spory wybór dodatków, płacimy za każde 100 gramów. Zupa bardzo smaczna, chociaż jeśli chodzi o dodatki miałbym kilka uwag. Marynowane jajko przeciętne, jadałem lepsze, jak również boczek niepodsmażony, wypadł dość słabo, ceny naprawdę wysokie. Jednak podsumowując było całkiem smacznie.

Opinia z Google · miesiąc temu
Anna Martynenko

Anna Martynenko

Bardzo ciekawe i oryginalne miejsce 🍜 Można samemu skomponować ramen — wybrać bulion oraz ulubione składniki, a wybór jest naprawdę ogromny 😍 Wszystko było bardzo świeże i przepyszne, a porcje ogromne — spokojnie jeden ramen wystarczy dla dwóch osób. Obsługa miła, klimat super. Ceny są trochę wyższe niż średnia, ale zdecydowanie warto spróbować 😊

Opinia z Google · 3 miesiące temu
Alona Viskrivets

Alona Viskrivets

Bardzo smaczny ramen! Bulion był aromatyczny i dobrze doprawiony, makaron miał idealną konsystencję, a dodatki były świeże. Porcja sycąca, obsługa miła, a lokal ma przyjemny klimat. Zdecydowanie warto odwiedzić Pan Pot – chętnie wrócę ponownie!

Opinia z Google · miesiąc temu

Miejsce polecane w przewodnikach.

  1. Jedzenie

    Restauracje chińskie we Wrocławiu