Opinie gości.
Jacek Wieczorkowski
Dawno nie spotkałem się z tak miłą, profesjonalną i autentycznie sympatyczną obsługą. Choć chodziło „tylko” o wymianę naciągu w rakiecie, obie wizyty – przekazanie i odbiór – były naprawdę wyjątkowo przyjemne. Rozmowa była krótka, ale bardzo naturalna, serdeczna i merytoryczna. Mimo że miałem sprecyzowane potrzeby, Pani doradziła mi lepsze rozwiązanie (inna siła naciągu: pion/poziom), co tylko potwierdza wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim zaangażowanie. Całość: szybko, sprawnie, bez zbędnej papierologii, przedpłat, kwitów. Cena też bardzo fair, a czas realizacji błyskawiczny – nawet szybszy, niż potrzebowałem. Nie sposób nie docenić detali, które robią ogromną różnicę i budują sympatyczną atmosferę: miły i niewymuszony small-talk, sensowna podpowiedź (propozycja zdjęcia opakowania naciągu, żeby było wiadomo, do jakiego wrócić gdy przypasuje), życzenie miłej gry przy odbiorze rakiety… Niby nic wielkiego, a jednak to właśnie takie drobiazgi budują świetne doświadczenie klienta. Nie trzeba rozkładać czerwonych dywanów, rozpisywać rozbudowanych standardów obsługi, wydawać tysiace na szkolenia, żeby tworzyć wyjątkowe customer experience. Właściwa postawa i nastawienie są ważniejsze. To było naprawdę bardzo fajne doświadczenie. Dziękuję! 🎾😊 PS ... No i szacunek za jazdę na rowerze przy takim mrozie 🥶 A jeszcze większy za to, że to miłe doświadczenie opisane powyżej było chwilę po tej mroźnej przejażdzce. Skąd wiem? Bo do sklepu wszedłem o godz. 9:01 jako pierwszy klient, a byłem na miejscu już kilka minut przed otwarciem ;)
Marcela Gniewek
Jedynym plusem jest szybka wysyłka. Zamówiłam rakietę Wilson Clash Roland Garros, czyli w unikatowej edycji. Rakieta jest sprzedawana bez naciągu, więc zamówiłam usługę naciągu wraz z malowaniem logo. Rama rakiety za 800 zł została opryskana farbą, której nie da się zmyć. Samo logo zostało namalowane tanią, śmierdzącą farbą, rozlało się na boki więc zamiast ładnego logo, zostało coś bezkształtnego, bylo grube , posklejało naciąg i po pierwszym uderzeniu farba popękała i zaczęła odpadać. Sam naciąg to osobna historia. Został tak dziadowsko założony, że przesuwał się po każdym uderzeniu, w najmniejszym stopniu nie wracając na swoje miejsce. Trzeba dosłownie wyłamywać sobie palce, aby go przesunąć z powrotem, a i tak po kilku uderzeniach są same zygzaki. Po 4 godzinach takiej „gry” oddalam rakietę do kogoś innego, aby naciągnąć ją na nowo. Po tych kilku godzinach gry z logo zostały same plamy farby na naciągu i ,na moje nieszczęście, również na rakiecie.
Michal P
Z przykrością wystawiam negatywną opinię, ale sytuacja, która miała miejsce, jest niedopuszczalna. Dzwoniąc do sklepu, otrzymałem jasną informację, że koszt naciągnięcia rakiety to 40 zł. Wysłałem żonę po naciąg, który został zakupiony na miejscu, w tym samym sklepie. Nazajutrz oddaliśmy rakietę do naciągnięcia, a przy odbiorze zostaliśmy zaskoczeni inną ceną – 50 zł. Na zwrócenie uwagi, że przecież naciąg był kupiony właśnie u nich, pani w sklepie odpowiedziała, że „takie są zasady”. Żadnej informacji o tym wcześniej nie było, nikt nie uprzedził o dodatkowych warunkach, a przecież cała transakcja – zakup i usługa – odbyła się w jednym miejscu. Co więcej, obsługiwała nas ta sama osoba. To nie jest kwestia 10 zł – to kwestia uczciwości, profesjonalizmu i szacunku do klienta. Sklep wprowadza w błąd i zmienia zasady po fakcie. Takie praktyki są nie do zaakceptowania. Ostrzegam innych przed podobnym doświadczeniem.
Julia
Szeroki wybór asortymentu i bardzo pomocni ludzie! Nic tylko polecać. 😊❤️ Sprzęt przed zakupem można przetestować, co istotne przy takich zakupach. Super! 🥎
Michał Paczków
Mimo miłej obsługi, niestety nie mogę dać 5 gwiazdek z powodu chaosu, jaki panuje w przypadku naciągów i umawiania się na konkretne termin
Asia
Bardzo sympatyczna obsługa. Pomoc profesjonalna. Klient bardzo zadowolony 😊 polecam i będę tam wracać 🥰